Wpisane przez: Wojtek
Kategoria:
- 2014
2014-11-08 11:12:16
WPROWADZENIE
Gorąco pragnęlibyśmy, aby wielka moc i skuteczność Mszy świętej była szerzej znana i coraz bardziej doceniana (Leon XIII)
Mszę świętą można przyrównać do najpiękniejszego klejnotu, kosztownej perły. Niestety dla wielu ludzi pozostaje ów skarb wciąż zakryty, gdyż nie zdają sobie sprawy z wartości tego drogocennego dobra. „Ze wszystkich szkód i strat na świecie - pisze o. Martin von Cochem - żadnej nie ma większej niż nieznajomość tej Najświętszej Ofiary. O Mszy świętej można powiedzieć to, co Pismo św. mówi o Mądrości Przedwiecznej, że jest nieprzebranym skarbem dla ludzi. Ci, którzy go używali, stali się uczestnikami Boskiej przyjaźni”.

W przypowieści o zakopanym skarbie (Mt 13,44) Pan Jezus przedstawił pewnego człowieka, który znalazłszy go w roli, rozradowany odchodzi, sprzedaje całą swoją majętność, po czym nabywa tę ziemię, aby zdobyć owe bogactwa. On zrozumiał wartość odkrytego przez siebie dobra. My nie musimy już szukać, ponieważ Matka-Kościół daje nam skarb, jakim jest Msza, do rąk. Czy pojmujemy jednak wielkość tego daru? A jeśli tak, czy umiemy go podjąć i przyswoić sobie, by następnie cieszyć się licznymi, z niego płynącymi owocami?

Znaczenie Mszy pozostaje jeszcze u wielu katolików nie do końca zrozumiane. Nie potrafimy dostatecznie wykorzystać Najświętszej Ofiary, zaczerpnąć z ogromu bogactwa łaski Bożej. Niewiele wiemy o głębokich i wzniosłych myślach oraz modlitwach zawartych w obrzędach mszalnych. Nic dziwnego, że nie poruszają one dogłębniej naszych serc, a tak mało wiernych wychodzi ze Mszy przemienionych. Zawołanie papieskie św. Piusa X Omnia instaurare in Christo - wszystko odnowić w Chrystusie, pozostaje nadal aktualne, począwszy od pracy nad samym sobą. Szereg encyklik papieskich, szczególnie z XX w. przypisuje liturgii poważną rolę w odrodzeniu religijno-społecznym.

Dziś szczególnie absorbują człowieka niemal wyłącznie sprawy doczesne. Duch tego świata napiera nieubłaganie, wokół gonitwa za pieniądzem, urodą, sławą i sukcesem. Wielką energię przykłada się do powiększania dóbr materialnych, niewiele zaś przywiązania wagi, czy wręcz obojętność gdy idzie o dobro największe: o chwałę Bożą i zbawienie dusz. Ileż to powodów się wynajduje, iż brak czasu na sprawy religijne, wymawiając się obowiązkami, nienajlepszym zdrowiem, czy zajęciami rodzinnymi. Doświadczenie zaś pokazuje, że człowiek nigdy nie zazna szczęścia na ziemi, jeśli swego życia nie oprze całkowicie na Bogu, jeśli nie będzie postępował na co dzień według wskazań wiary katolickiej. Rzeczy tego świata, bogactwo, kariera, uznanie, władza... zadowalają jedynie na jakiś czas - na koniec i tak przychodzi wielka pustka, brak Kogoś najważniejszego. Warto więc rozważyć, gdzie i w jaki sposób odkryć to, co daje szczęście najprawdziwsze, co do Boga przybliża i Nim duszę napełnia.

c. d. n.

X. Tomasz A. Dawidowski FSSP
www.sanctus.pl

Podziel się:
sledzik
Facebook
1. czytanie(2 Mch 6, 18-31)Męstwo EleazaraPsalm(Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 6))Pan mój i Bóg mój zawsze mnie wspomagaAklamacja(Por. 1 J 4, 10b)Alleluja, alleluja, allelujaEwangelia(Łk 19, 1-10)Nawrócenie Zacheusza Kolejne dni: jutro najbliższa niedziela
<--wtorek
2017-11-21
-->
brak osób zadeklarowanych na wybrany dzień
zgłoś się
zgłosić można się jedynie na dni przyszłe
07:00GREGORIANKA 21: + Stanisława [K] Skorupka
17:30+ Wiesława i Zygmunt Wojdak
18:00+ Janusz, Stanisława, Adam, Marian.
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia działania
wszystkich zawartych tu usług.
Możesz określić warunki przechowywania lub
dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.ok
Wiadomości
Prześlij wiadomość
Szukaj
Odwiedziło nas:
000000